Ekspres Niedzielny II
W tym tygodniu udało mi się zobaczyć jedynie DK3M – kosmiczno-jazzowy projekt Raya Dickaty’ego (saksofon i flet), Michała Kasperka (perkusja), Dominika Mokrzewskiego (perkusja i garnki), Jana Małkowskiego (gitara) i Michała Małotę (saksofon). Z tym, że na czwartkowym koncercie w Eufemii nie pojawił się ten ostatni.
Do czterech muzyków dołączyło czterech VJów, dodając koncertowi jeszcze więcej szaleństwa, ze swoimi analogowo-cyfrowo-mydlanymi wizualizacjami. O ile efekt był ciekawy (chociaż w połowie koncertu spadło ze ściany prześcieradło/ekran), to jednak drobna przesada – piana z płynu do baniek spadała ludziom na głowy. Chociaż w tym, jak występ zawładnął całym wnętrzem Eufemii i ile osób na niego przyszło widać (więcej widziałem tylko na koncercie Jean-Herve Perona) zapotrzebowanie na większe koncerty, którym ciężko może być sobie znaleźć miejsce.
A sam koncert – biorąc pod uwagę instrumentarium, muzyków i zamiar—raczej przewidywalnie szalony. Dwie perkusje zdecydowanie zdominowały show, zostawiając niewiele miejsca dla saksofonu (może dwa zdziałałyby trochę więcej) i gitary, które nawiązywały co rusz dialog, przedrzeźniając i przekrzykując się. Całość głośna, podróżująca przez free hałasy, dzwoneczkowe ambienty aż do wypluwania płuc i maltretowania gitary na ziemi. Bogato, chociaż chyba nie tak blisko Saturna jak się spodziewałem. Może miałem za duże oczekiwania. Ale jak będziecie mieli okazję, koniecznie sprawdźcie, DK3M nie grają co tydzień.
Kilka słów o dzisiejszym solowym koncercie Pawła Szpury od Miłosza Cirockiego:
Paweł Szpura trochę się rozkręcał, ale ostatecznie udało mu się porwać zaskakująco liczną publiczność, która tym razem zajęła wszystkie krzesełka w górnej sali NWŚ. Trudno powiedzieć, co było główną przyczyną świetnego odbioru występu – umiejętności techniczne (szybki z niego bill), mnogość dodatków, bogactwo wyrazu brzmieniowego czy też zdolność do wytworzenia trochę niepokojącego nastroju, co przy improwizacji na perkusję jest raczej trudne. Zdarzały się mielizny, ale były w mniejszości.
Jeśli nie było was na tej Wolnej Niedzieli, Szpura gra w duecie z Hubertem Zemlerem w środę na Chłodnej jako Pilokatabaza; warto jak cholera.
W przyszłym tygodniu:
Środa – Pilokatabaza (Szpura/Zemler) na Chłodnej 25
Czwartek – PERSPEKTIVEN / PERSPEKTYWY w Laboratorium CSW
Piątek – Karnawałowy Niedźwiedź w Lesie – Envee/Trębski/Rogiewicz/J. Duda w Cafe Kulturalnej
Copiątkowa HERA w Składzie Butelek
kakofoNIKT w Laboratorium CSW
Niedziela – Jacek Mazurkiewicz solo (kontrabas/elektronika) w Pardon, To Tu
Robert Kamionek, 16 stycznia 2012 o 0:34




Komentarze