Ekspres Niedzielny III
W tym tygodniu również widziałem tylko jeden koncert – premierę projektu Pilokatabaza, czyli kolaboracji Huberta Zemlera i Pawła Szpury, jednych z najlepszych perkusistów na tym podwórku.
Koncert odbył się w środę (18.01) na Chłodnej. Mała salka wypełniona była po brzegi, na jej środku stały dwa zestawy perkusyjne – prosty, minimalistyczny Pawła Szpury i naładowany przeróżnymi przeszkadzajkami, cymbałami, akcesoriami kuchennymi i smakołykami tropikalnymi Huberta Zemlera. Koncert zaczął się mocno, ściana dźwięku zazębiających się rytmów pojawiła się znikąd i trwała dłużej, niż można było się spodziewać. Później wyciszenie, ambient i stukoty, Szpura swoją „normalniejszą” grą wtórował eksperymentującemu Zemlerowi. Następna część to zerwanie z dotychczasowym spokojem na rzecz free-jazzowego szału, takiego w którym wszystko wchodzi pod rękę a później połowa elementów zestawu fruwa gdzieś dookoła. Krótki, zimny, fragment na cymbałkach i cymbałach i zakończenie. Całkiem niespodziewane, w którym Zemler na małych klawiszach przeciągał w nieskończoność pojedyncze akordy, uzyskując trochę dronowe, niepokojące brzmienie, wzmagane przez w jakiś sposób odległe uderzenia Szpury i stłumione gwizdy jego harmonijki ustnej.
Bardzo dobry koncert. Teraz tylko czekać na więcej – może nawet będzie płyta. Ale nic nie wiadomo
A o Wolno Niedzielnym koncercie Marcina Zabrockiego i Wojtka Sobury powie Miłosz Cirocki:
Wolna Niedziela znów udana, duet Zabrocki/Sobura dał jeden z najlepszych występów, jakie widziałem na piętrze NWŚ (a dzieje się tam sporo, sprawdzajcie). Mam wrażenie, że wśród warszawskich improwizatorów panuje ostatnio moda na tworzenie bardzo złowrogiej atmosfery, co mi bardzo pasuje. Czuć to zarówno w graniu stricte free, takim jak przyciężkawy początek setu na przesterowane klawisze i intensywne atakowanie werbla, jak i w elementach bardziej zaplanowanych, takich jak oplatanie pięknej, zarejestrowanej wcześniej wokalizy cichymi klawiszowymi dronami. Moją sporą ciekawość wzbudzała machineria Zabrockiego, która wyglądała na sprzęt domowej roboty. Stawiając sprawę jasno, nawet freejazzowi laicy tacy jak ja byli zachwyceni spektrum dźwiękowym jakie dane było usłyszeć w niedzielny wieczór. Do zobaczenia za tydzień. A Pilokatobaza rozkurwiła strasznie, btw.
A w praktycznie ostatni tydzień stycznia:
Poniedziałek:
- kIRk na Chłodnej
Czwartek
- Babadag i UL/KR w Powiększeniu
- Tymon & The Transistors w Hydrozagadce
Piątek
- Teielte „Wooden Love” Release Party w Cafe Kulturalnej
- PRSZR/Arturas Bumsteinas/Dariusz Kociński w CSW
- Afrokolektyw w Hydrozagadce
- HERA w Składzie Butelek
Niedziela
- Wovoka (Rogiński/Szpura/Rzepka/Chabiera) w Powiększeniu
Robert Kamionek, 23 stycznia 2012 o 1:30





Komentarze