• Aktualności
  • Blog
  • Koncerty
  • Recenzje
  • Artykuły
  • Wideoklipy

Warto sprawdzić

Cocorosie wystąpią na Nowych Horyzontach.
Azealia Banks będzie znowu rapować na Machinedrumie.

Grimes – Visions

4AD, 2012

Przez ostatnie dwanaście miesięcy zdążyłem się z twórczością Grimes zżyć na tyle, by obecnie uznawać Halfaksę za jedną ze swoich ulubionych płyt. Claire Boucher uzyskała na nim atmosferę o brzmieniu stereotypowego, zmitologizowanego wydawnictwa legendarnej wytwórni 4AD w jej złotym okresie, tyle że zaktualizowanego do naszych czasów. Naprawdę piękny to album i cieszy fakt, że artystka trafiła w końcu tam, gdzie jej miejsce, przy okazji zbierając wielce zasłużone pochwały.

Visions, jej trzeci longplay, jest naturalną kontynuacją poprzedniego krążka. Kanadyjka przeszła zmianę typową dla wykonawców przeskakujących do dużego labelu. Poprawiła produkcję. Zadbała o przejrzystość, wyrzucając klimatyczne mgiełki i zapychacze. Napisała utwory, które mogą funkcjonować jako mocne, samodzielne single. Wraz z premierą, narodziła się na nowo dla szerszej publiki.

Możecie od razu zachwycić się przesłodkim głosikiem szczebioczącym w każdej piosence, śpiewając, wzdychając, mrucząc. Dać się uwieść rozkosznym melodiom granym na syntezatorze, którego tanie brzmienie figlarnie pulsuje wśród natchnionych teł. Rozpłynąć się w kontraście między fantastycznie balonówkowym popem a artystycznymi ambicjami kipiącymi z każdej popełnionej przez Boucher piosenki. Mi brakuje jednak w Visions tajemnicy. Poprzednie wydawnictwa nie odkrywały wszystkich kart przy pierwszym kontakcie. W tym aspekcie Grimes niestety zawodzi i wielka szkoda, że nie podążyła bardziej eksperymentalną ścieżką.

Słuchając muzyki takiej, jaką jest, trudno jednak mówić o rozczarowaniu. Początkowo można się zdziwić, gdy krążek otwiera wokalizowanie country pod niezgrabną perkusję i bulgotliwy, brudny synth. Szok jednak szybko rozwiewają dwie najbardziej chwytliwe piosenki na płycie. Urokliwe “Genesis” i “Oblivion” fantastycznie wykorzystują to, jak Grimes zmienia ton swojego głosu, bez wysiłku ze zwiewnej divy przeradzając się w zagubioną dziewczynkę podśpiewującą dla otuchy niewinne “lalalalala”. To wokale i sposób w jaki niesie się za nimi długo echo, stanowią o sile kawałków, zwierając niezdarne loopy w naprawdę silne single.

Dalej to również wokal świeci najjaśniej. Kiedy Claire chociażby wypluwa z siebie dziesiątki słów na minutę w “Circumambient” pod quasi-hiphopowy beat otoczony retrofuturystycznymi dźwiękami cybergotyku; wzdycha i mdleje w “Vowels = Space and Time”; zestawia podniosłe pianie ze zmysłowym półszeptem w “Be a Body”; inkantuje złowieszczo w wyraźnie electropopowym “Nightmusic” z piłującą ostro linią syntezatora czy zamienia się w sensualną balladzistkę w grającym ciszą “Skin”. Wyrazistość głosu maskuje wszelkie songwriterskie niedostatki i buduje pomosty między poszczególnymi piosenkami, które choć dzielą paletę i oparte są głównie na pulsującym brzęku, sprawiają wrażenie całkiem zróżnicowanych.

Visions jest pewnym krokiem na grząskim gruncie, jakim jest opuszczanie wygodnego kokonu internetowego podziemia. Mimo obaw, Grimes poradziła sobie z transformacją w artystkę średniego formatu. Znakomicie nawiązuje dialog z ekscentrycznym skandynawskim electropopem, wynosi na światło dzienne pomysły hipnagogicznego podziemia i przedstawia w krzywym zwierciadle wizje zaczerpnięte z głównego nurtu. Boucher jest teraz w pozycji, w której była Zola Jesus wydając Stridulum. Ciekaw jestem kolejnego kroku.

Łukasz Warna-Wiesławski, 21 lutego 2012 o 9:10

« Prawie dwugodzinny set Jackmastera z grudnia

Depeche Mode pracują nad nowym albumem »

Komentarze

  • Popularni wykonawcy
  • Animal Collective
  • Bon Iver
  • James Blake
  • Lana del Rey
  • Radiohead
  • Scuba
  • The XX
  • Zola Jesus
  • Festiwale
  • Asymmetry Festival
  • San Miguel Primavera Sound
  • Selector Festival
  • Heineken Open'er
  • Dour Festival
  • OFF Festival
  • Tauron Nowa Muzyka
  • Unsound Festival
  • Menu
  • Aktualności
  • Blog
  • Koncerty
  • Recenzje
  • Artykuły
  • Wideoklipy
  • © 2010-2012 Niezal Codzienny
  • O stronie / Kontakt
  • RSS
  • Facebook
  • Google+
  • Twitter